Pamietam pierwsza zbiorke zorganizowana przez Dha Ernest Myka w 1969. Byla w malej sali na parterze w domu parafialnym na Pelham Road kolo South Wimbledon Station. Wtedy jeszcze nie bylo kosciola Sw Jana, i Polskie msze odbywaly sie w Christ the King na Wimbledon Park. Po wielu lat parafianie - wydawalo mi sie ze przewaznie nasi rodzice - sie zorganizowali i kupili ten dom parafialny z ogrodem na Pelham Rd chyba w roku 1968; tam takze mieszkal Ks Proboszcz. Nie bylo nas duzo na poczatkowych zbiorkach; oprocz Irka Tomaszewskiego i Jacka Lohmana byli harcerze ktorzy przyszli z dwoch druzyn: z 3-ki, Olek Koscia i Andrzej Fengler; z 7-ki Piotr Bienkowski, Wiesio Puczylowski, i ja (kilka lat przedtem jako jedenastolatek w Siodemce na Clapham to dobrze pamietam druzynowego, Zbyszka Lisa, ktory wiele lat pozniej takze sie zaja 34-ka.) W krotce dolaczyli do nas nowo pasowani z gromady, przypominam sobie teraz tylko dwoch: Krzys Dudzinski i Marek Szejbal (ktory wyemigrowal i wiele lat pozniej go spotkalem przez przypadek w Johannesburg). Praca w tym pierwszym roku druzyny zakonczyla sie wspanialym obozie w Crays Pond, Berkshire - skad sprzet dostalismy/pozyczylismy to nie pamietam ale zaczelismy doslownie od zera. Nastepne dwa obozy, chyba jeden z harcerkami w poblizu i jeden bez, byly w Walii: Byrgwm-Bach, Brechfa; pozniej w Devon (1973).
Jednak troche wiecej pamietam w tym czasie jako Wodz Zuchow 'Smialkow' pracujac w niedziele z Druhem Ernestem - nasza izba na poczatku byl zimny garaz na podlodze beton pokryty szarym materialem na Pelham Road a pozniej stary drewniany barak na tyle ogrodu postawiony przez kilka oddanych tatusiow. Wiele fajnych chlopcow i przyszlych druzynowych i zastepowych bawili sie swietnie wtedy jako strazaki, marynarze, itd. Najtrudnejszy zuch byl taki duzy na swoj wiek i lubial sie stawiac - mial na imie Marcio M. i poprostu nie moglem znim dac rady, wiec postanowilismy go jak najszybciej przeniesc do druzyny i jakos to sie udalo (i on sie udal tez!). Pozniej byli tacy jak Witek Koscia, Marek Dudzinski, Henio i Marek Bilinski, Maciej Watrach, Alex Buchingier, Tomek Brzezinski, Krzys Kosmider, Stefan Milewczyk, Andrzej Galica, ktorych pamietam i w gromadzie i w druzynie. Gdy zostalem mianowany druzynowym to oddalem gromade Irkowi, a rok pozniej on przejal druzyne pomnie.
Andrzej Poray, 2.9.2007
|